Our boy Liam

Lilypie First Birthday tickers

We remember

Lilypie Angel and Memorial tickers

Monday, 7 January 2013

kiedy patrze za okno

i ciagle pada. Bo nic innego za oknem sie nie dzieje. And I try not to let odd things bring my mood down


Friday, 28 December 2012

a dupa nadal boli

Oj boli.
Było się turlać?
Czy wszystkim mówiłam? chyba nie :/ 3 weeks on sunday - w tą niedzielę 3 tygodnie temu zjechałam po schodach. Nie, nie spadłam, zjechałam. Złaziłam na dół po telefon i mi się noga ześlizgnęła... Upadłam raczej mocno na tyłek i na tymże zjechałam pare schodków.
Mieliśmy scan - wszystko w porządku.
Kość ogonowa boli za to mocno. Lekarz powiedział, że albo jest pęknięta, albo nadwyrężona albo złamana albo wszystko - niezależnie od stanu skupienia - leczenie i gojenie jest takie samo - leczenie - brak, gojenie - ok 6 tygodni :/

We wtorek będę 10 tygodni - takich teoretycznych... jeżeli liczyć od pierwszego dnia ostatniego cyklu (dla ogólnej informacji 23.10.12...) ale dokładny scan mamy 16go stycznia. Wówczas dowiemy się dokładnie ile Blob ma tygodni.
Póki co narazie jest wszystko OK. Czekam by położna się ze mną skontaktowała, by wypełnić papiery ciążowe.

Niechce zabrzmieć niezrozumiale - ale... zapominam, że jestem zabunkrowana. W tym sensie, że jest sobie mały Blob. Bo nie w sensie robienia głupich, nieodpowiedzialnych rzeczy świadomie. Poprostu informacja jeszcze nie wsiąkła. Może dlatego, że jeszcze nie planuje. Nie surfuje po necie czytając o każdym tygodniu. Nie przeglądam "starych" rzeczy. To scared i guess?

Tuesday, 4 December 2012

remember remember

the 5th of December :)
Jutro jest ważny dzień.
By upewnić się, że wszystko jest w porządku (why wouldn't be?)
14:30
Do jutra!
x

Wednesday, 21 November 2012

Rainbow baby..

Do I need to say more?
Hopefully this one is for keeps :)

Thursday, 2 August 2012

refleksje

Wczoraj bylam na spotkaniu SANDS. Chcialam sie dowiedziec jak inni sobie radza.
Sziedzialam sobie i sluchalam. Jedna babka jest w 20 tygodniu ciazy, druga ma juz 5 miesieczna coreczke. Inna zas w zeszlym tygodniu zostala wypuszczona ze szpitala dla mentalnie chorych, a nowa para przypomina troche nas. Bylo to ich pierwsze spotkanie. Ich synek Oliver zmarl w tych samych okolicznosciach co Dean. Kiedy mowili to jak sie czuja, to tak jakbym slyszala sama siebie.

Najdziwniejsze w tym wszystkim jest uczucie nie rzeczywistosci. Jakby to dzialo sie 'in a paralel world', bo przeciez takie rzeczy przydarzaja sie innym - nie mnie.
Czasami kiedy sie budze mam wrazenie, ze ostatni rok to byl cholernie dlugim snem. To jest tak przedziwne uczucie. I mysle, ze swiadomie/ podswiadomie (?) wpycham uczucia/ wspomnienia w takie zakamarki, gdzie najprawdopodobnie o nich zapomne. Clean slate. Tabula rasa. Reset.
Czesto sie zastanawiam, czy kiedykolwiek uda mi sie byc znowu szczesliwa. Tak w pelni i beztrosko. Bo choc smieje sie z dowcipow i czasem pomacham stopa jak poleci fajna piosenka w radio to jest to bardziej odruch niz "genuine feeling". Czuje, ze jakas czesc mnie umarla bezpowrotnie. Czesc serca/ mozgu odpowiedzialna za uczucie szczescia poszla w pizdu.
Brakuje mi tej Kasi. Chce aby wrocila. Ale nie wiem czy kiedykolwiek to zrobi.




A teraz - cos co mnie bawi:
Jaka bylaby Wasza reakcja, gdyby ponizszy pan powiedzial Wam, ze jest atletą?
Wygral Zloto w lucznictwie na Olimpiadzie w Londynie

Friday, 27 July 2012

"bo pewnosc nie pewna.."

To rozczarowanie z kazdym cyklem.
Klamalabym gdybym powiedziala, ze nie martwie sie o przyszlosc. Czy zostaniemy poblogoslawieni kolejnym. Boje sie, ze moze sie to nie zdarzyc. A potem musze sobie przypomniec, ze dopiero minely 4 miesiace. Czasami mam wrazenie, ze cale wieki. Czasami, a nawet czesto czuje sie jakbysmy probowali cale lata.
it just hurts so much

Thursday, 5 July 2012

Emilia

Dolaczylo kolejne malenstwo. Ma na imie Emilia.
Dean byl 3 w rzedzie. Pierwszy jest Steve, potem Lucinda, nasz Dean, Peighton, Cumber, blizniaki Keiron i Kallun, Monroe i teraz Emilia. Serce mi peka kiedy widze swieze wience kwiatow. Wiedzac, ze kolejna rodzina przechodzi przez pieklo. 
Ktos mi powiedzial 'it will get better', ja zas 'it doesn't - you just learn to live with pain as it will never go away'. 

So only because i smile and laugh please don't assume i'm over it, then again don't be afraid to smile or laugh as we both needs as much laughter in our lives as possible.